Przejdź do zawartości
Przewodnik po Mnogości
Wybierz język🇵🇱
🇵🇱
🇺🇸
ustawienia i dostępność

Leki w terapii DID/OSDD

Nie ma leków, które gwarantują pozbycie się DID/OSDD-1 – leczenie tych zaburzeń generalnie wymaga psychoterapii traumy. Różne leki używane są tylko wspomagająco w leczeniu zaburzeń i objawów współwystępujących, takich jak depresja i zaburzenia lękowe, ale u osób po traumie także w tej kwestii najczęściej należy od nich oczekiwać jedynie częściowej redukcji objawów, pomagającej w ukończeniu długotrwałego psychologicznego leczenia. Kontrolowanych badań nad wpływem leków na objawy charakterystyczne dla DID i OSDD nie ma, ale badania przypadków i osobiste doświadczenia systemów ze społeczności pokazują, że niektóre leki mają potencjał wpływania na zamiany, wewnętrzną komunikację i amnezję, przy czym może być to wpływ zarówno pozytywny, jak i negatywny. Warto pamiętać, że każdy organizm może reagować inaczej i często trzeba ustalić za pomocą prób i błędów, co pomaga, a co szkodzi. Warto też mieć na uwadze, że dysocjacja jest najczęściej mechanizmem obronnym i pozbycie się jej za pomocą leków bez zastąpienia jej zdrowymi sposobami radzenia sobie, a w szczególności kiedy traumatyczne okoliczności nadal występują, może mieć negatywne skutki dla zdrowia psychicznego.

Spis treści

Ogólne zalecenia

Przepisując leki osobom ze złożonymi zaburzeniami dysocjacyjnymi, ważne jest w pierwszej kolejności odróżnienie objawów podatnych na działanie farmakologiczne od przejawów traumy lub mnogości, przy których będzie ono nieskuteczne lub nawet szkodliwe (na przykład psychozy od flashbacków i wewnętrznej komunikacji, zaburzeń nastroju od zamian pomiędzy osobami alterskimi czy padaczki od psychogenicznych drgawek wywołanych wewnątrzsystemowymi konfliktami).[1][2] Cały system powinien zostać poinformowany o potencjalnych ryzykach związanych z lekiem i wspólnie podjąć decyzję, czy uznają je za warte podjęcia dla potencjalnych korzyści. Jeśli tak, następnie powinni wypracować sposoby, aby wspólnie dbać o przyjmowanie odpowiedniej dawki oraz oceniać skuteczność farmakoterapii (co u dysocjacyjnych osób jest utrudnione ze względu na problemy w dostrzeganiu własnych emocji i sygnałów z ciała). Osoby eksperckie zalecają wstrzymanie się z przepisaniem leku, kiedy któreś osoby alterskie absolutnie się na niego nie zgadzają, aby nie naruszyć z nimi terapeutycznej relacji. Niektóre przyczyny takiego sprzeciwu, jak lęki lub przemocowe nastawienie do reszty systemu, powinny zostać przepracowane na terapii. Czasem tylko niektóre osoby alterskie wykazują objawy konkretnego zaburzenia – w takich przypadkach osoby eksperckie radzą dobierać leki wyłącznie pod objawy występujące u większości systemu. Osoby alterskie mogą także inaczej reagować na konkretne leki, co zdarza się też pomiędzy różnymi stanami u osób singleckich (na przykład na co dzień a w stanie manii lub przenikliwym bólu), ale tutaj może czasem brać się z objawów konwersyjnych. W farmakoterapii złożonych zaburzeń dysocjacyjnych należy mieć także na uwadze częste nadużywanie substancji psychoaktywnych w tej populacji oraz fakt, że u części osób odurzenie grało rolę w traumatycznych doświadczeniach, a więc przyjmowanie leków, zwłaszcza o podobnych skutkach, może być dla niektórych bardzo triggerujące.

Dysocjacja

Badań na temat wpływu leków na ogólne objawy dysocjacjne istnieje naprawdę sporo, opisujemy tutaj wyniki tylko kilku z nich. Paroksetyna i nalokson mogą mieć zdolność do redukcji depersonalizacji i dysocjacji[5]. Naltrekson także może redukować objawy dysocjacyjne.[6] Lamotrygina może być pomocna w leczeniu zespołu derealizacji.[7] U pewnej pacjentki z zespołem depersonalizacji lek SSRI pogorszył jej objawy, lamotrygina z kolei spowodowała stopniową redukcję depersonalizacji.[11]

Zamiany i komunikacja

Ostrzeżenie! Podrozdział porusza temat mnogofobii. Dlaczego to ostrzeżenie jest ważne?

Ograniczenie zamian może być przydatne, jeżeli duża liczba nagłych zamian negatywnie wpływa na funkcjonowanie systemu albo jedna z osób alterskich stanowi zagrożenie dla ich zdrowia i życia i trzeba tymczasowo powstrzymać ją od frontowania. W innych przypadkach leków o takich skutkach najlepiej unikać. Po pierwsze, nawet jeśli próba „pozbycia się” pozostałych osób alterskich zakończyłaby się sukcesem i osoba gospodarująca byłaby szcześliwsza, jest to nieetyczne rozwiązanie. Po drugie, nie ma gwarancji takiego sukcesu (a jeśli się uda, nie ma gwarancji, że zablokowana na froncie osoba będzie tą, którą chcieliśmy, patrz przypadek niżej), a w przypadku porażki trzeba będzie w najlepszym scenariuszu poradzić sobie z nadszarpniętą relacją systemu z osobą gospodarującą lub terapeutyczną, a w gorszym – z osobami alterskimi słusznie czującymi pragnienie zemsty za takie potraktowanie i wprowadzającymi ją w życie w postaci wewnątrzsystemowej przemocy. I po trzecie, opisane poniżej środki nie wywołują fuzji, co najwyżej prowadzą do śpiączki – nie pozwalają więc na przepracowanie traumatycznych wspomnień, co jest podstawą leczenia tych zaburzeń, i nie dają gwarancji, że system nie powróci po odstawieniu leku lub nawet lata później.

Zacznijmy od badań przypadków: u jednego nastoletniego systemu, kombinacja mirtazapiny i risperidonu zmniejszyła częstotliwość zamian, agresywnych zachowań i samookaleczania oraz osłabiła inne objawy dysocjacyjne.[8] U innego nastoletniego systemu risperidon był nieskuteczny, ale kwetiapina zniwelowała halucynacje i spowodowała zupełne zablokowanie osoby gospodarującej na froncie.[9] U (tym razem już dorosłego) systemu karbamazepina zniwelowała epizody agresji i manii oraz utrudniła zamiany – zwiększyła się świadomość spontanicznych zamian i zapobiegnięcie im stało się łatwiejsze, ale przy tym celowe wywołanie zamiany stało się trudniejsze i wymagało większej koncentracji.[13]

Cameron West dostał risperidon w szpitalu psychiatrycznym dla spowolnienia zamian, wraz z Seraxem na lęki i Ambienem na sen, i według niego wszystkie trzy pomogły.[14] Jeden system z powodzeniem stosował amfetaminy do hamowania zamian.[10] Kilka systemów zgłasza, że antydepresant Lexapro utrudnia lub nawet zupełnie uniemożliwia zamiany albo komunikację („wyobraź sobie, jak w kreskówkach, jest taki błotnisty stok i ludzie się na niego wspinają, ale wciąż z powrotem ześlizgują się na dół – mniej więcej takie było uczucie, kiedy próbowaliśmy się zamienić, i to było bardzo upierdliwe”)[3]. Podobnie Zoloft (sertralina) (lub, według znanego nam systemu, też skutki uboczne jego odstawienia) – jeden system doświadczył w czasie jego stosowania zablokowania na froncie altera, który nie należał go głównej grupy od czasu dzieciństwa.[4] Dwójka innych alterów została w pobliżu frontu, ale z resztą nie mogli się w żaden sposób skontaktować („możemy czuć dużo ich intensywnych emocji, w szczególności lęk i smutek, ale wszystko jest wygłuszone, jakby było przez grubą ścianę”). Nie zamieścili aktualizacji odnośnie tej sytuacji, ale sądząc po ich nowszych postach wydaje nam się, że nie mają już problemu z zamianami.

Amnezja

U wspomnianego już wcześniej nastoletniego systemu kombinacja mirtazapiny i risperidonu osłabiła także dysocjacyjną amnezję pomiędzy zamianami.[8] U jednej nastolatki dwa wywiady z użyciem lorazepamu skutecznie wyeliminowały dysocjacyjną amnezję spowodowaną prześladowaniem w zespole muzycznym.[12] Z kolei znajomy nam system zgłosił, że wszystkie leki stabilizujące emocje trochę pogarszały ich amnezję, ale efekt był o wiele gorszy w przypadku chlorprotiksenu („wypalił nam pół roku wspomnień”).

Przypisy



Utworzono: 16.01.2024
Ostatnia aktualizacja: 10.04.2026