Przejdź do zawartości
Przewodnik po Mnogości
ustawienia

Zespół stresu pourazowego

Zespół stresu pourazowego powstaje w reakcji na doświadczone traumatyczne wydarzenia. Do najczęstszych jego przyczyn należą doświadczenie wojny, naturalnego kataklizmu, wypadku, ekstremalnej przemocy lub wykorzystania seksualnego a także osobiste obserwowanie takich wydarzeń lub posiadanie bliskiej osoby, która była ich ofiarą. Kryteria diagnostyczne dla zespołu stresu pourazowego definiują traumę jako śmierć, naruszenie integralności cielesnej, wykorzystywanie seksualne lub bezpośrednie zagrożenie doświadczenia którejś z tych rzeczy[2][3], ale niektóre osoby, na przykład wysoko wrażliwe lub autystyczne, mogą mieć wszystkie objawy tego zaburzenia po mniej poważnych wydarzeniach, takich jak utrata pracy czy prześladowanie w szkole. Traumą może być każde wydarzenie, które przerasta zdolności radzenia sobie danej jednostki. Oczywiście nie oznacza to, że w takim razie można nazywać traumą wszystkie rzeczy, które były dla nas zwyczajnie trudne czy bolesne.

Zespół stresu pourazowego charakteryzuje się między innymi ciągłym napięciem, brakiem poczucia bezpieczeństwa i nasilaniem objawów po otrzymaniu bodźca kojarzonego z traumatycznym wydarzeniem (triggera). Częste są problemy z koncentracją i snem, koszmary, negatywny obraz siebie albo świata i poczucie izolacji. Stopień dysocjacyjności jest wyższy niż u zdrowych osób, dlatego też wysoki wynik na skali doświadczeń dysocjacyjnych może wskazywać na występowanie tego zaburzenia. Większość osób unika tematów powiązanych z traumą, a niektóre nie pamiętają części lub całości traumatycznego wydarzenia. Wspomnienia te mogą do nich powracać w trakcie flashbacków albo pozostać w zapomnieniu już na zawsze.

Spis treści

Flashbacki

Ostrzeżenie! Podrozdział porusza treści dotyczące duszenia się Dlaczego to ostrzeżenie jest ważne?

Flashback to ponowne przeżycie całości lub części traumatycznego wspomnienia, na przykład emocji albo wrażeń dotykowych. Nieprzerobione traumatyczne wspomnienia są przechowywane w mózgu w innej postaci, niż te (w cudzysłowie) „zwyczajne” wspomnienia, nazywane wspomnieniami narracyjnymi. Dlatego kiedy osoba zostanie striggerowana, każdy nieprzerobiony aspekt wspomnienia jest przez nią doświadczany w dokładnie taki sam sposób, w jaki doświadczała go, kiedy to wszystko działo się naprawdę. Jeżeli flashback jest pełny, może być całkowicie nieświadoma tego, że fizycznie znajduje się już w zupełnie innym miejscu i czasie. Z zewnątrz najczęściej wygląda to tak, jakby się zamyśliła i była czymś przynębiona, ale wszystko zależy od osoby i flashbacku, czasami osoba może drżeć, płakać, krzyczeć, mówić to, co mówiła w trakcie pierwotnego wydarzenia, albo podświadomie odtwarzać na swoim ciele pewne aspekty traumy, na przykład jeśli flashback dotyczy duszenia się, może ona zacisnąć swoje własne ręce na szyi i faktycznie zacząć się dusić. To wszystko może być dla niej niezwykle trudne i nawet retraumatyzujące, dlatego też nie powinno się używać sformułowania „mam flashbacki” w znaczeniu „przypomniało mi się”, jak to się czasami słyszy w młodzieżowym slangu (no chyba że powie się „mam neutralne flashbacki” lub „mam pozytywne flashbacki”). Można komuś pomóc wyjść z flashbacku używając zakotwiczania.

Triggery

Ostrzeżenie! Podrozdział porusza treści dotyczące molestowania seksualnego oraz intencjonalnego triggerowania Dlaczego to ostrzeżenie jest ważne?

Trigger (inaczej wyzwalacz) to dowolna rzecz lub sytuacja, która przypomina osobie z zespołem stresu pourazowego o traumatycznym wydarzeniu. Trigger może wywołać silną reakcję emocjonalną – najczęściej przerażanie, atak paniki, uczucie bezsilności i/lub wściekłość – natrętne myśli, koszmary, flashbacki, albo epizod dysocjacji, przy czym nasilenie negatywnych objawów może być zależne od striggerowanej osoby.[1] Chociaż pojęcie to najczęściej wiąże się z traumą, może oznaczać także dowolną sytuację, która pogarsza objawy innych chorób psychicznych, na przykład powoduje nawrót zaburzeń odżywiania[4]. Niektóre osoby mnogie używają słowa „trigger” także mając na myśli rzeczy prowadzące do zamian, ale lepszym wyborem określenia na to zjawisko jest „wywoływacz”. W mowie potocznej sformułowanie „triggeruje mnie” czasami jest używane jako synonim zwyczajnego „denerwuje mnie”, czego należy unikać.

Nie ma żadnych ograniczeń co do tego, czym może być trigger, dlatego zawsze należy akceptować i szanować triggery każdej osoby, niezależnie od tego, jak dziwne czy nieprawdopodobne by się nam wydawały. Jeżeli zjadłxśzjadłeśzjadłaśzjadłośzjadłuś kiedyś trochę mocno nieświeżego łososia, z dużym prawdopodobieństwem na samo wspomnienie o tej rybie będzie robiło ci się niedobrze – taki sam mechanizm odpowiada za działanie triggerów. Triggerem może być bycie dotykanym w konkretnych miejscach ciała albo w konkretny sposób, dlatego zawsze pytaj osobę z zespołem stresu pourazowego, zanim dotkniesz ją w sposób inny niż zwykle, i pod żadnym pozorem nie dotykaj jej znienacka, np. niezauważenie podchodząc do niej od tyłu. Zresztą tak samo powinnxśpowinieneśpowinnaśpowinnośpowinnuś pytać (werbalnie lub nie) każdą osobę, zanim naruszysz jej sferę osobistą – nawet te, które nie są po traumie, mogą zwyczajnie nie lubić, kiedy ktoś nieproszenie je dotyka. I tak przy okazji – dobrowolna zgoda jest nieodzowna. Brak protestu ani wymuszone groźbą lub manipulacją „tak” nie są zgodą, a „nie” znaczy „nie”, nie ważne, że wydaje ci się, że ta osoba tak naprawdę ma na myśli „tak”. Nie słuchaj i nie rozprzestrzeniaj szkodliwych przekonań, że kobiety mówią co innego, niż naprawdę mają na myśli, a robienie czegoś na siłę pozwoli ci jakąś zdobyć. Jeżeli dziewczyna (albo osoba innej płci, ale raczej częściej dotyczy to dziewczyn) powie ci „nie dotykaj mnie”, a ty zaczniesz ją macać – to jest molestowanie seksualne, koniec kropka. Jeżeli naprawdę czegoś z twojej strony pragnie, to jest jej obowiązek, żeby nauczyć się to komunikować w sposób bezpośredni. A jeżeli chcesz realizować fantazje, w których robisz coś komuś wbrew jego woli, znajdź osobę, która zgodzi się odgrywać z tobą takie scenariusze w ramach BDSM.

Triggery są niezwykle prywatną informacją i nigdy nie powinnxśpowinieneśpowinnaśpowinnośpowinnuś przekazywać informacji o czyichś triggerach osobom trzecim. Jeżeli samxsamasamsamosamu posiadasz triggery, nie mów o nich osobom, którym nie do końca ufasz, a tym bardziej nie udostępniaj ich publicznie. Jeżeli wierzysz w dobre intencje innych, może ci się to wydawać nieintuicyjne – przecież jak ludzie mają uniknąć przypadkowego triggerowania cię, kiedy nie wiedzą, co cię triggeruje? Ale spójrz na to z drugiej strony – jeżeli będą wiedzieć, co cię triggeruje, mogą cię triggerować nieprzypadkowo, czy to dla zaspokojenia swoich sadystycznych pragnień, czy zmuszania cię do spełniania ich zachcianek pod groźbą wywołania u ciebie flashbacku. Ten świat jest pełen okrutnych ludzi i trzeba unikać rzeczy, które mogłyby wystawić nas na niebezpieczeństwo.

Ostrzeżenia przed triggerami

Dla osób po traumie, które jeszcze nie zakończyły leczenia, nawigowanie rzeczywistości może być utrudnione. Wyobraź sobie, że czytasz książkę, żeby odprężyć się po długim dniu pracy, a tam bez ostrzeżenia pojawia się scena, która przypomina ci o najgorszej nocy twojego życia, i kończysz skulonx na podłodze, całx we łzach, niezdolnxskulony na podłodze, cały we łzach, niezdolnyskulona na podłodze, cała we łzach, niezdolnaskulone na podłodze, całe we łzach, niezdolneskulonu na podłodze, cału we łzach, niezdolnu do jakiegokolwiek funkcjonowania przez resztę popołudnia. Dlatego też powinno się z wyprzedzeniem ostrzegać o wszystkich tematach, które są powszechnymi triggerami, no chyba że z tytułu artykułu czy wykładu jasno wynika, że będą one omawiane. Są to między innymi wojna, naturalne kataklizmy, handel ludźmi, wykorzystywanie seksualne, przemoc psychiczna i fizyczna, śmierć bliskiej osoby, samobójstwo i próby samobójcze, samookaleczanie, zaburzenia odżywiania, homofobia, transfobia, ableizm i tym podobne, a w przypadku osób mnogich mnogofobia, wymuszanie fuzji czy niedobrowolne śpiączki i podziały. Ostrzeżenie należy umieścić w miejscu, w którym każde je zauważy – na początku tekstu, wiadomości czy filmu i nigdy na grafice, do której nie ma dołączonego alternatywnego tekstu (bez tego będzie ono niedostępne dla czytników ekranowych). W formie pisanej można używać skróconej formy TW, od angielskiego Trigger Warning (ostrzeżenie przed triggerem), ale nie trzeba w ogóle wspominać o triggerach – przykładowo, jeżeli prowadzisz wykład, możesz na wstępie powiedzieć, że będziesz w nim poruszać taki i taki temat. Pozwala to osobom, które tego potrzebują, przygotować się psychicznie, co często zmniejsza negatywny wpływ triggera, albo zdecydować, że nie są jeszcze w odpowiednim stanie psychicznym, żeby się z tym zmierzyć.

Podjęcie decyzji co do tego, jak szczegółowo dana rzecz musi być omawiana, aby trzeba było przed nią ostrzec, nie zawsze jest takie proste. Niektóre osoby mogą zostać striggerowane tylko wspomnieniem tematu, a czasem nawet samym słowem, ale z kolei umieszczanie ostrzeżenia przed każdym artykułem, który chociaż odrobinę nawiązuje do triggerującej rzeczy, może uniemożliwić dostęp do wielu treści tym, których striggerowałby jedynie konkretny opis wydarzenia. Z reguły więc ostrzeżenia przed każdym najmniejszym nawiązaniem do tematu stosuje się wyłącznie w przestrzeniach, które celują w bycie dostępnymi dla tych najbardziej wrażliwych, na przykład na grupie wsparcia dla osób po traumie. A nawet w tych miejscach naszym zdaniem dobrze jest określić w ostrzeżeniu, czy dany temat zostanie poruszony, czy tylko do niego nawiążemy.

Apelujemy do osób uczących w szkole: miejcie to wszystko na uwadze, kiedy przerabiacie lektury, uczycie historii czy puszczacie filmy na lekcjach. Często znajduje się w nich wiele rzeczy, które mogą być triggerujące dla tych po traumie albo zwyczajnie trudne dla tych wysoko wrażliwych. Może nie macie wpływu na to, że książka ze sceną napastowania seksualnego znajduje się w podstawie programowej, ale możecie zawczasu powiedzieć swojej klasie, w którym miejscu akcji ta scena się znajduje, i dać im przyzwolenie na wyjście na korytarz, kiedy będzie trzeba ją omówić. Być może nawet nie zdajecie sobie sprawy, jak wiele to może znaczyć dla osób zmagających się z problemami ze zdrowiem psychicznym.

Leczenie

Leczenie zespołu stresu pourazowego skupia się na uzdrowieniu emocjonalnych ran, które pozostawiła po sobie trauma. Często jest procesem rozciągniętym w czasie oraz bardzo indywidualnym, dlatego sposoby, które działają dla jednej osoby, mogą nie być dopasowane do innej. Najlepsze skutki przynosi terapia przeprowadzana przez osobę wykwalifikowaną w leczeniu traumy. Poszkodowana osoba powinna nauczyć się współczucia do samej siebie, akceptowania swoich zmagań i emocji (wszystkie emocje są potrzebne i żadna nich nie czyni nas słabymi ani złymi) oraz mówienia, że to nie była jej wina (pomaga to uwolnić się od nienawiści do samego siebie oraz ciągłego żałowania tego, że nie zrobiło się takiej i takiej rzeczy, żeby zapobiec temu wydarzeniu). Leczenie często obejmuje także stopniowe przyzwyczajanie się do swoich triggerów i przezwyciężanie wiążących się z nimi emocjonalnych reakcji. Szczere rozmowy z bliskimi lub z ofiarami podobnych tragedii mogą pomóc przezwyciężyć poczucie izolacji i niezrozumienia, a joga, medytacja, autohipnoza czy niektóre praktyki religijne odzyskać wewnętrzny spokój i poczucie bezpieczeństwa. Dobrym sposobem na poradzenie sobie z poczuciem bezsilności wobec traumy jest aktywne zaangażowanie się w działania mające zapobiegać takim wydarzeniom w przyszłości lub wspierać osoby poszkodowane, na przykład wesprzeć fundację walczącą z przemocą w rodzinie czy ofiarującą bezpłatną aborcję ofiarom gwałtu albo zangażować się w urządzanie tymczasowych miejsc zamieszkania dla osób uciekających przed wojną lub naturalnym kataklizmem czy nauczyć swoje dzieci czy dzieci znajomych (a przy tym także siebie) podstawowych technik samoobrony. Przejście żałoby po tym, co trauma nam odebrała – bliskie osoby, szczęśliwe dzieciństwo, możliwość realizacji swoich marzeń – może być kluczowym elementem w procesie uwolniania swojego umysłu od przeszłości i rozpoczynania życia tu i teraz.

Przypisy